Wiosna

na dowód skuteczności moich dziwnych teorii, spędziłem sobie właśnie pięć miesięcy w hiszpańskich górach i, tak jak obiecywałem, na wiosnę wróciłem a teraz chciałem tylko się przywitać i powiedzieć co w związku z tym się tu kroi.

bo otóż odnalazłem odpowiedź, przynajmniej szczątkową na to pytanie które tak mi działało na nerwy całą zimę.

– szymon, jakie plany na lato?

ciągle ktoś pytał, jakby fakt, że jestem już w takim wieku, że znam podstawy excela, mogę chodzić do fabryki i zaciągać kredyty, zmusza mnie do planowania wszystkiego na trzy lata do przodu.

oczywiście tam, na jakiejś andaluzyjskiej prowincji ostatnią rzeczą jaką chciałem robić to planować przyszłość, ale wystarczyło mi kilka dni w płaskim i zatłoczonym mieście żeby mi się odmieniło.

i tak, oto poczyniłem plany i spisałem misje. aby pomóc sobie wyjechać gdzieś znowu.
i tak oto kilka rzeczy które cię czekają w niedługim czasie mój drogi czytelniku:

  • jak tylko Australijczycy z CyclingTips się ogarną, to pojawi się po ponad roku czekania Roadtripping Sierra Nevada. jeśli ktoś o tym w ogóle jeszcze pamięta i na to czeka.
  • zrobimy też jeden nowy, mały filmik. ale to będzie niespodzianka, więc niech tak pozostanie.
  • otworzę sklepik. tak jak obiecywałem. tylko proszę o cierpliwość, rzeczy muszą się najpierw stworzyć.
  • będą rzecz jasna shutuplegsy, ale będą też nowe wzory, już się po mału tworzą.
  • w ogóle będą nowe rzeczy, bo tak się pięknie złożyło, że zrobią je fajni i pomysłowi graficy z którymi zacząłem współpracę.
  • pojawi się w sklepiku też coś wcale nie do ubrania, coś o co prosiliście nie raz.
  • popublikuję sobie się jeszcze góry zdjęć. bo tam na dole z nimi nie wyrabiałem i też niespecjalnie miałem ochotę się wyrabiać. będę nadrabiał zaległości i upubliczniał galerie na fanpejdżu. A najlepsze zdjecia na koniec tutaj.
  • uzupełnię moje projekty jak life behind bars czy exploremore i galerie z Teneryfy i z Andaluzji też. a potem pojadę w nowe miejsca i będę tak sobie uzupełniał w nieskończoność.
  • i mam nadzieję, zacznę montować nowy Roadtripping, przynajmniej mam na to pewien pomysł, choć to super trudna misja i być może będę potrzebował Waszej pomocy. Zobaczymy.
  • a to na co najbardziej liczę, to, że skończę projekt nad którym, w co ciężko uwierzyć, pracuję dłużej niż na Roadtrippingiem Sierra Nevada, i otworzę zupełnie nową stronę i dam Wam coś zupełnie nowego.

Oczywiście wszystko może się sypnąć razem z telefonami z kategorii “hej szymon, jedziemy w góry mamy miejsce w samochodzie, jedziesz?” ale cóż, zobaczymy.

Póki co wiem tylko tyle, że pojadę sobie póki co tylko do Bormio, a tak to mogę odhaczać te wszystkie misje, ku swojej i Waszej uciesze.

Stay tuned.