Rok

Może jeszcze pamiętasz tę historię. Dokładnie rok temu dostałem propozycję stworzenia pierwszego Roadtripa. Ogłosiłem pseudocasting na fotografa. Dostałem m.in. mejla od Piotrka Trybalskiego.

Pro fotografa którego, powiem szczerze, bałem się zaprosić. Wszyscy kiedyś znaleźliśmy się w takiej sytuacji. W końcu ja na przykład mieszkałem sobie z kumplem w piwnicy u Norwega. Jakiś byle blogerek z dłońmi ubabranymi w farbie do malowania płotków. Co taki szycha który zjechał pół świata, który robi reportaże dla naszynal dżeografik i dla innych grubych ryb, powie jak zobaczy dwóch wychudzonych chłopaczków którzy zaoferują mu kąt w tej piwnicy, a do jedzenia ryż z tuńczykiem czy inne paluszki rybne.

Stworzyłem sobie w głowie jakąś wizję nie wiadomo kogo. Biłem się z myślami kilka dni, w końcu mogłem zaprosić jakichś zajaranych chłopaczków z aparatem, którzy na bank nie kręciliby nosem. Ale przemogłem się i zaprosiłem trybka. To była jedna z lepszych decyzji w mojej nibykarierze blogera. I teraz wiem jak głupie były te wątpliwości, które sam sobie stworzyłem, przez które, gdyby wygrały, żadne ze zdjęć które znacie by nie powstało.

_PTR5683

Minął właśnie rok od tego momentu. Dlatego piszę to co piszę. To nie byle co. Przez ten rok zrobiliśmy razem trzy Roadtripy. Norwegię, Calpe i Tyrol, który za parę dni wyląduje na CyclingTips. Roadtripy dzięki zdjęciom Piotrka robią furorę.

Przez ten rok dostałem górę mejli od osób które dzięki nim kupiły sobie szosy. Nawet Trybek sobie ją sprawił, swojej dziewczynie zresztą też. Dostałem górę mejli od ludzi którzy odkryli nowe pokłady przyjemności z jazdy, zaczęli jeździć na podobne tripy. Przez ten rok wpakowaliśmy dużo dobrego w to środowisko, nieskromnie rzecz ujmując.

_PTR0247

Możesz nam coś tam życzyć na rocznicę współpracy. Ale tak naprawdę to nam tego nie potrzeba, my już wiemy co mamy robić. Lepiej sam coś teraz zrób, może też Ci wpadnie do skrzynki jakiś taki wyjątkowy mejl jak mi rok temu. Czemu nie, tak to chyba działa. I to ja życzę Ci, żebyś nie wymiękał w takim momencie. Strach to trucizna. Potem będziesz żałował, albo i nie, bo nic nie powstanie. Byłoby szkoda.