Roadtripping Versilia.
Coming soon.

Weź czterech zawodników, w tym dwóch prosów, weź najlepszego fotografa i rzuć ich w jakieś wyjątkowe miejsce na tej planecie. Niech przez tydzień od świtu do zmroku je odkrywają, poszukują zachwytów, przygód i tego co im los przyniesie. Niech wycisną z tego miejsca ile tylko się da, z siebie zresztą też. Zrobią Ci potem z tego Roadtripping. Poczytasz sobie za jakiś czas.

Wybraliśmy się tym razem w miejsce o tyle magiczne, że o ile każdy miał jakieś jego wyobrażenie przed przyjazdem, stworzone przez typowy obraz Włoch, Toskanii i tak dalej, to na miejscu okazało się coś zupełnie innego. Miały być białe szosy, sztajfy w miasteczkach gdzie koledzy mówią “na razie” Saganowi i tym podobne. Ale nie. Był szok i niedowierzanie.
Dla każdego oprócz Jarka, który akurat mieszkał tam kilka dobrych lat i nie dość, że znał niesamowite miejsca, miał też niezwykłe historie z nimi związane do opowiedzenia. Więcej nie powiem. Poczekaj cierpliwie, będziesz mieć później więcej zabawy.

Nie powiem Ci też, że będzie fantastycznie. Będzie jak będzie. Powiem Ci za to, że na pewno będzie inaczej niż się spodziewasz. Tym bardziej, że nawet nie wiesz czego się spodziewać, ha! To tyle na teraz. Cierpliwości!