Nowy lepszy Szymonbike

Tadam! Oto i jest. Nowy lepszy Szymonbike. Szymon.bike.

Stuknął mi pierwszy milion, co prawda wyświetleń, ale jednak. Oto i nagroda. Trochę dla mnie, przede wszystkim dla Ciebie. Taka oto ładna strona. Pobaw się nią. Zobacz jak wszystko teraz tutaj przyjemnie działa. Jak łatwiej się poruszać, przez home z najnowszymi postami, blog gdzie już nie musisz przewiajać się przez całe posty żeby dotrzeć do tego który chcesz sobie przeczytać, czy przez przejrzyste menu. Zobacz sobie nową galerię. Jest super. Postaraliśmy się, nie zaprzeczysz.

Plany zrobienia nowej PRO strony snułem już jesienią, ale sami dobrze wiecie jak bardzo się nie dało pracować będąc w pięknych miejscach. Ale wróciłem i dopiąłem swego. Nie sam, rzecz jasna, blogerzy przecież nic nie potrafią. Ta strona w życiu by nie powstała w takiej formie, gdyby nie Tomasz z 4Elementy który przez bite dwa tygodnie w niej dłubał. Spełniając każdą moją najgłupszą zachciankę i realizując najbardziej wymyślne pomysły, dłubiąc po nocach w kodzie jak informatyk z Matrixa. Z uśmiechem i zajawką. Miałem szczęście, że na niego trafiłem. Dzięki! Wyszło super.

Możesz napisać jak Ci się podoba. Że bardzo podoba albo coś więcej możesz napisać tuż pod spodem. Tak tak, przywróciłem możliwość komentowania na blogu. Takie pokładam nadzieje w Tobie, drogi czytelniku. Nie zepsuj tego. Pamiętaj o norweskiej formułce. Be nice to people people will be nice to you.

Naciesz się nią, bo jak kiedyś do tego miliona doleci kolejne zero z tyłu to znowu będę musiał postawić coś nowego. Tak to chyba działa na tym świecie.

FB-WWW-SZYMONBIKE

Nie zaimportowałem postów z poprzedniego bloga. Po co. Nie usuwam go. Ale mam pewien plan. Zrobię konkretny przesiew i raz na jakiś czas będę tutaj wrzucał dawne posty ze starego bloga, wybierając tylko te najlepsze, te warte przeczytania raz jeszcze.

Tak. Nowy Szymonbike jest cały Twój. No dobra, prawie cały. Bo w tej chwili poukrywałem przed Tobą kilka fajnych rzeczy. Żeby zachwyt się nie rozjechał przez pokazanie wszystkiego naraz. Będę Ci je dawkował. Przez najbliższe trzy dni. Stay tuned.

© Piotr Trybalski