Jak zostać najlepszym kolarzem na świecie

Powiem Ci jak. Nareszcie się dowiedziałem. Przeczytałem kilkadziesiąt książek. Obejrzał multum filmów. Wysłuchałem wielu wybitnych zawodników. Zdobyłem wiedzę. Podzielę się nią z Tobą. Poznasz drogę na szczyt. Ot tak. Zaraz. Teraz.

Wszystko jest już jasne. Jak słońce. Opracowane niemal z naukową dokładnością.

Koniec rozterek. Koniec szamotaniny. W końcu wyczekany przepis na to, jak zostać najlepszym kolarzem na świecie:

_PTR1025

START blablabla PIERWSZY ROWER blablabla FITTING blablabla CUSTOMOWE WKŁADKI blablabla TRENER PERSONALNY blablabla PLAN TRENINGOWY blablabla BADANIA WYDOLNOŚCIOWE blablabla LAKTAT blablabla TKANKA TŁUSZCZOWA blablabla BAZA blablabla SIŁA blablabla SZYBKOŚĆ blablabla TRENAŻER blablabla KARNET DO KLUBU FITNESS blablabla ODŻYWKI blablabla DIETA blablabla WIĘCEJ ODŻYWEK blablabla CIECIERZYCA blablabla SOK Z BURAKÓW blablabla LICZNIKI KALORII blablabla VITARGO blablabla TYTANOWE ŚRUBKI blablabla CARBONOWE SIODEŁKA blablabla ASYMETRYCZNE TARCZE blablabla CERAMICZNE ŁOŻYSKA blablabla KASKI AERO blablabla POMIARY MOCY blablabla PULSOMETRY blablabla GARMINY blablabla WATY blablabla VO2MAX blablabla HR blablabla TSS blablabla FTP bla VT bla AT bla VAM blablabla STRAVA blablabla KOMY blablabla KUDOSY blablabla NIEDZIELNE USTAWKI blablabla LOKALNE OGÓRIONY blablabla OKIENKO GLIKEMICZNE blablabla SKARPETY KOMPRESACYJNE blablabla PODIUM LEGS blablabla MASAŻYSTA blablabla LEKARZ blablabla BADANIA blablabla SÓL LECZNICZA blablabla CELIBAT blablabla ASCEZA blablabla POŚWIECENIA blablabla WYRZECZENIA blablabla REŻIM TRENINGOWY blablabla HEROIZM blablabla SPALARA blablabla CELE blablabla KOLEJNE blablabla RUTYNA blabla bla bla

_PTR1035

Brzmi znajomo? Pewnie, że tak. Tak wygląda kolarstwo. Powie Ci to każdy kolarz. Bo tak powiedział im ktoś wcześniej. I nikt już potem nie poddawał tego pod wątpliwość.

Dlaczego Ty też masz bezrefleksyjnie dołączać do tego tłumu? Dlaczego masz zostać kolejnym identycznym amatorem jak Twoi poprzednicy.

Jesteś amatorem. Masz to szczęście, że nim jesteś. Nie musisz wywiązywać się z żadnych zobowiązań. Nie podpisałeś kontraktu z zawodową ekipą.

Możesz jeździć dla swojej czystej przyjemności. Możesz czerpać garściami z dobrodziejstw jakie daje ta wspaniała dyscyplina sportu.

Chociaż nie. Przecież tak wygląda kolarstwo. Kropka. Sztuka cierpienia.

A może kolarstwo to jednak wspaniała zabawa? Czemu masz z siebie robić kolejnego męczennika?

Czemu nie poddasz pod wątpliwość tego schematu myślenia tłumu kiedy np. zamiast wyjść na cały dzień kręcenia podczas pięknej pogody, będziesz robić test na rolce czy kilkadziesiąt powtórzeń na okolicznej hopce?

Czy po to kupiłeś sobie rower? Żeby odhaczać kolejne zadania, jak pracownik korporacji w swoim boksie?

Dlaczego masz odkładać przyjemność z jazdy na kilka miesięcy do przodu? Ograniczać ją tylko do określonych startów?

Kto Ci wmówił, że ciągle musisz stawać się szybszy? Nie ma górnej granicy. To nie ma końca.

Czy nie możesz po prostu wyjść pojeździć? Tak jak akurat masz w danej chwili ochotę?

Po co Ci te ograniczenia z cyferek, ze stale rosnącej ilości określeń kontroli treningu? Jakie to ma właściwie znaczenie?

Kto Ci wmówił, że musisz być najszybszy? Że musisz wszystko wygrywać?

Wszyscy chcą być zawsze pierwsi. To praktycznie niemożliwe. Ilu lokalnych ogórków by nie powstało.

Dlaczego musisz wciąż się przyrównywać do innych? Określać swoją wartość w ten sposób?

Kto Ci wmówił tą całą propagandę sukcesu, gdzie jedynie liczy się wygrywanie, czy to ogórków, czy komów czy byle kudosów.

Po co Ci to wszystko? Czemu nie wyjdziesz po prostu pojeździć? Po prostu. Czerpać radość z tego co się dzieje teraz, w tej chwili, dla Ciebie samego.

Możesz to wszystko porzucić. Możesz zostać najlepszym kolarzem na świecie. Twoim świecie, w którym to Ty ustalasz ramy.

No chyba, że ważniejsze dla Ciebie są te, które stwarza otoczenie. Bo ktoś Ci kiedyś pewnie i to wmówił.