Must-have tego sezonu

Tak. To właśnie jest tekst z tej kategorii. Czyli co sobie kupić żeby być kimś. Na co wziąć kredyt żeby osiągnąć szczęście. Jest coraz trudniej, ale wszystko jest do zrobienia. Lista ma tylko cztery punkty.

  1. Globus. allegro.pl, około 80 zł.
    Wbij w niego kilka szpilek. Jedną tam, gdzie mieszkasz, drugą tam gdzie trenujesz, trzecią tam gdzie pracujesz, a czwartą tam, gdzie byłeś na ostatnim wyścigu.
    Spójrz potem na cały globus i zastanów się jak wykorzystujesz ten cud stworzenia, wyjątkową okazję na pobyt na tym świecie.
  2. Lustro. ikea, około 100 zł.
    Postaw je tuż obok telewizora. Pod lekkim kątem. Tak żebyś widział samego siebie kiedy właśnie oglądasz trzeci tydzień wielkiego touru i unosisz ręce w geście triumfu bo, o dziwo, ktoś wygrał etap.
    Spójrz na siebie w lustrze, potem na te góry na ekranie telewizora, spójrz na kanapę a potem na kolarza na podium. Na kibiców przy szosie, a potem na siebie. Tak, Ciebie tam nie ma, to Ciebie nie dotyczy.
  3. Wszystko. wszędzie, nieskończenie wiele.
    Kup wszystko. Wszystkie rowery, wszystkich rodzajów. Wszystkie ciuchy, najlepszych marek. Każdy dostępny gadżet. Wykup plany, pakiety startowe, diety i opiekę najlepszych specjalistów. Kup wszystko.
    Kiedy już to zgromadzisz w swoim wielkim hangarze, spójrz w przeszłość, policz ile czasu zajęło Ci zgromadzenie tego wszystkiego, a potem zadaj sobie pytanie, czy to jest odpowiedź.
  4. Środki. linie lotnicze, samochody, pociągi etc., nieporównywalnie mniej niż w poprzednim punkcie.
    Kiedy już sobie odpowiesz, sprzedaj niemal wszystko. Zostaw sobie niezbędne minimum i i zainwestuj w środki transportu, w to, co pozwoli Ci na przeniesienie się tam, gdzie będziesz mógł zrobić z tego właściwy użytek, gdzie przydarzy Ci się to, czego kupić się nie da.

Już. Powodzenia w odhaczaniu trzeciego punktu.