Making of Norway Roadtripping

Australiczycy to mają dobrze, ocean, ciepełko, CyclingTips, misie koala.. ale nie mają wszystkiego.
Norway Roadtripping Making ofu nie mają na przykład. A Wy macie. Nawet dwa. Niech stracę.
Pierwszy z Karolem co wie co się liczy, z Szymonem dziadem z niedzielnej rundy i jedną złotą radą – nigdy nie proś blogera żeby na szybko powiedział coś mądrego. Albo cokolwiek.

Drugi ze szczytu największej sztajfy, na jakimś kilometrze 200 tripu nad morzem.
Na pełnej bombie, również umysłowej.


© Piotr Trybalski