Jak przyjemnie wrócić z Hiszpanii do Polski

Mogliśmy sobie posiedzieć jeszcze chwilę w Calpe, ale zamiast tego, postanowiliśmy zafundować sobie tripa przez Europę.
W końcu mieliśmy już naprawione volvo. Tak nam się przynajmniej wydawało.

DCIM102GOPROG0028947. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Spakowaliśmy dobytek, spakowaliśmy spiwory, kampigaz i po południu ruszyliśmy przed siebie.

DCIM102GOPROG0018929. Processed with VSCOcam with a6 preset

W odwrotną stronę niż powinniśmy. Bo Pepe robi dobre tostady.

DCIM102GOPROG0179488. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Pojechaliśmy. Bez większego planu. Bez autostrad. Bez pośpiechu.

DCIM102GOPROG0089117. Processed with VSCOcam with a6 preset

Bocznymi drogami. Odwiedzając miejsca jak Bellreguard, najbrzydsze nadmorskie miasto świata.

DCIM102GOPROG0159413. Processed with VSCOcam with e1 preset

Volvo dostojnie sunie przed siebie, z głośników leci ulubiona muzyczka. Czego chcieć więcej.

DCIM102GOPROG0119227. Processed with VSCOcam with a6 preset

Odhaczyliśmy sobie Valencję.

DCIM102GOPROG0119252. Processed with VSCOcam with a6 preset

Nic tam było po nas.

DCIM102GOPROG0139327. Processed with VSCOcam with a6 preset

W poszukiwaniu dróg ciekawszych niż autostrady często błądziliśmy.

DCIM102GOPROG0149380. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Przez pół pierwszego dnia podróży zrobiliśmy lekko ponad sto kilometrów.

DCIM102GOPROG0169453. Processed with VSCOcam with e1 preset

W ogóle nie szkodzi.

DCIM102GOPROG0229620. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Przed zachodem słońca postanowiliśmy zjechać gdzieś wgłąb lądu.

DCIM102GOPROG0259690. Processed with VSCOcam with e3 preset

Znaleźć sklep, kupić i przyrządzić coś do jedzenia póki jeszcze było jasno.

DCIM102GOPROG0329850. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Kupiliśmy słój fasoli, kilka piwek w wiosce tak wspaniałej, że ludzie do nas machali z ulicy, a w sklepie życzyli szerokiej drogi.

DCIM104GOPROG0400159. Processed with VSCOcam with a6 preset

Zupełnym przypadkiem trafiliśmy nagle na nadzwyczajny podjazd, krętą górską drogę.

DCIM103GOPROG0359956. Processed with VSCOcam with a6 preset

Byliście kiedyś w Chile albo Peru? Ja też nie. Ale tam było właśnie tak.

DCIM104GOPROG0410193. Processed with VSCOcam with e2 preset

Ścigaliśmy słońce chowające się za szczytami. Patelnia za patelnią,

DCIM104GOPROG0420253. Processed with VSCOcam with e2 preset

Podjazdem marzenie.

DCIM104GOPROG0590479. Processed with VSCOcam with e2 preset

Ledwo co, ale ostatecznie zdążyliśmy na spektakl.

DCIM104GOPROG0610592. Processed with VSCOcam with e1 preset

Loża vip cała nasza.

DCIM104GOPROG0620614. Processed with VSCOcam with a6 preset

Zjedliśmy kolację. Fasolę, chleb i piwka. Najlepszą kolację tego roku.

DCIM104GOPROG0600538. Processed with VSCOcam with e1 preset

Dobre czasy.

DCIM104GOPROG0520413. Processed with VSCOcam with e1 preset

Momenty ze ścisłej czołówki moich ulubionych.

DCIM104GOPROG0660758. Processed with VSCOcam with e1 preset

Namiastka prawdziwej wolności.

DCIM105GOPROG0711020. Processed with VSCOcam with e1 preset

Zatrzymaliśmy się kiedy odechciało nam się dalej jechać. Padło na ekskluzywną wioskę pod Barceloną.
Poszliśmy spać na przednich siedzeniach, wstaliśmy po bożemu o ósmej rano obudzeni pukaniem w szybkę przez Policię Local. Bardzo byli dla nas mili, nawet chyba przeprosili. Nic nie szkodzi.
Mogliśmy dzięki nim obejrzeć jak wygląda powszedni początek dnia w Hiszpanii.
W jedynej kawiarnii zjawili się przedstawiciele wszelkich zawodów, emeryci i turyści.
Robotnicy powyciągali swoje kanapki i nikt nie miał do nich o to pretensji.
Po 8.30 odpalili już pierwsze piwka.
Po 9 kelnerka polewała już whisky. Po dżentelmeńsku.

DCIM105GOPROG0721031. Processed with VSCOcam with e3 preset

Kocham ten kraj.

DCIM105GOPROG0121236. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Ruszyliśmy dalej. Gps wywiózł nas nagle dwieście kilometrów od morza, w końcu kierował nas do domu. A chcieliśmy sobie jeszcze zrobić przerwę na plaży. Zobaczyć coś jeszcze. Nagrzać słońcem.

DCIM105GOPROG0011039. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Więc skręciliśmy w stronę morza. Skierowaliśmy się na Gironę. Miasteczko worldtourowych prosów.

DCIM105GOPROG0191575. Processed with VSCOcam with hb2 preset

#Vanlife

DCIM105GOPROG0151453. Processed with VSCOcam with e3 preset

Pochodziliśmy sobie po Gironie. Co chwilę przejeżdżał jakiś profik. 10 na godzinę. Ludzie chodzili tak ze 2 na godzinę. Chociaż głównie to stali. I rozmawiali. Miasto wyluzki. Cicho, spokojnie, pięknie. Zakochaliśmy się w Gironie. Umówiliśmy, że kiedyś tam wynajmiemy sobie mieszkanie.

DCIM105GOPROG0161470. Processed with VSCOcam with e1 preset

Zjedli wypili i wrócili do samochodu żeby ruszać dalej w drogę.
Ale volvo też polubiło Gironę i uznało, że nie odpali. Kręciliśmy kluczykiem w stacyjce i nie działo się zupełnie nic.
Pierwsza minuta była ubawem. Każda kolejna, każde kolejne przekręcenie bez odzewu spod maski to był strzał świadomości, że nie jest dobrze.
Jesteśmy załadowani pod sufit, nie znamy tu nikogo, kasy niewiele. Tarapaty.
Zadzwoniliśmy do Krzysztofa mechanika. Powiedział, żebyśmy zrobili zwarcie przy rozruszniku. Trochę kopnie ale przeżyjemy. Albo możemy coś tam pogmerać przy akumulatorze.
Pogmeraliśmy i z wielkim rykiem volvo odpaliło.
Przypadkowi obserwatorzy z parkingu zaczęli bić nam brawo.

DCIM106GOPROG0472612. Processed with VSCOcam with hb2 preset

To był jasny sygnał, że już może czas jednak jechać prosto do domu. Więc pojechaliśmy prosto do Francji. Na jej boczne, malownicze dróżki.
Przez noc jechaliśmy przez wielkie góry i wysokie przełęcze. Nic nie było widać. Szkoda.

DCIM106GOPROG0502639. Processed with VSCOcam with e1 preset

Drugi raz poszliśmy spać gdzieś w środku niczego. Zjedliśmy śniadanie śmiejąc się z francuzów posłusznie dzierżących pod pachami bagietki, jakby to był ich sport narodowy i ruszyliśmy dalej.

DCIM106GOPROG0582750. Processed with VSCOcam with e3 preset

Nagle z dróg zniknęły małe samochody warte kilkaset euro i pojawiły się same bolidy warte kilkaset tysięcy euro. Wciąż robiły to samo. Z Francji wjechaliśmy do Niemiec.

DCIM105GOPROG0291867. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Skończyło się lato, skończyły góry a my ostatni raz przygotowaliśmy sobie kolację. Postanowiliśmy już jechać do końca. Myśleliśmy, że to już hop siup, zaraz będziemy

DCIM106GOPROG0442570. Processed with VSCOcam with hb2 preset

Ale nie.

DCIM107GOPROG0743302. Processed with VSCOcam with e1 preset

Dojechaliśmy do Polski. Wjechaliśmy na Autostradę Wolności. Jeszcze nie wiedzieliśmy jaki to dobry żart z tą nazwą.
Volvo przestało jechać. Na szczęście w momencie bez barierek więc z boczku na trawce sobie stanęliśmy i złapaliśmy za głowy.
Popełniliśmy błąd w obliczeniach. W volvo nie działa licznik poziomu paliwa. I nam się po prostu skończyło.
Dzwonię do siostry, mieszka w Poznaniu. Okazało się, że to strasznie daleko. Mówi, że pomoże, pewnie, ale może assistance lepiej to rozegra, tym bardziej na autostradzie.
To dzwonię. Pół godziny czekania, chwila rozmowy i mają przyjechać.
Mija pięć minut, myślę, dzwoni laweciarz z wachą, ale nie, to assistance, mówią, że polisa wygasła, dwa dni temu, miałem widocznie pusto na koncie.
W międzyczasie z tyłu nadjeżdża auto na syrenach. Cholera. Mało nam kłopotów. Ale to tylko miły gość z obsługi autostrady, ustawił nam pachołki, migającą strzałkę kawałek przed nami i uratował nas przed tirami. Anioł stróż. Chcieliśmy mu dać hiszpańskie ciasteczka albo francuskie piwko. Podziękował.
Zaraz potem dzwoni laweciarz, mówi, że będzie jechać, że to będzie kosztować jakieś trzy i pół stówki plus wacha. Wojtek go poprosił żeby dał nam pięć minut.
Odpalamy internet, najbliższa wiocha, Świebodzin, przewóz osób, dzwonimy i mówimy w czym rzecz. Zgodził się pomóc, co miał się nie zgodzić. Tyle, że przyjedzie na wiadukt nad autostradą. Skaczemy przez płot, kilka kilometrów biegniemy po baniaki, w połowie kończy się droga pożarowa i zostaje pole. Jest 3 w nocy. Czekam aż zjedzą mnie dziki czy inna czupakabra. Ale nie, wracam z baniakami, lejemy. Sukces.
Nie.
To samo co w Gironie. Cisza, nie dzieje się nic. Gmeramy przy akumulatorze. Wtedy pomogło. Teraz nie. Pół godziny walki. Zero efektu. Trudno, dzwonimy do Krzyśka mechanika, po 3 w nocy.
– no chłopaki, to znajdźcie ten rozrusznik, tam coś przyłóżcie metalowego i zróbcie to zwarcie i hajda, czekamy.
Szukamy rozrusznika, nic z tego. To już jest ten moment w którym ginie wszelka nadzieja. A volvo nagle przepala. Silnik cały zalany benzyną. Niedobrze. Trochę stoimy jeszcze i przepalamy. Ale wachy mamy mało. Musimy jechać. Nic nie widać. Szyby zaparowane od mrozu, tiry pakują z tyłu a my mozolnie próbujemy się rozpędzić. Euforia plus panika plus cholera wie co jeszcze. Co za zabawa.
Udało się, pakujemy się na pierwszą lepszą stację benzynową po drodze. Nie gasimy bolidu bo nie odpali już nigdy. Huk jak przy starcie Apollo 13. Wszyscy patrzą, myślą, że zaraz uciekniemy bez płacenia. Volvo zalane pod kurek, płacimy i rura. Pachołek z autostrady leży z tyłu na kanapie, na pamiątkę, dla Krzyśka.

Volvo najlepszy animator przygód. Bardzo się cieszę, że je mam, co to by była za nuda bez niego, jak mało momentów szalonej radości kiedy udaje się pokonać najgorsze errory. Co to jest za auto.

DCIM107GOPROG0763438. Processed with VSCOcam with e1 preset

Dotarliśmy w rekordowym czasie 65 godzin. Co w porównaniu do 3 miesięcy jakie zajęło volviaczowi dotarcie z Warszawy do Calpe jest, jakby nie patrzeć, świetnym wynikiem.
Nie wiem tylko jak w statystyki wpisać wszystkie przygody z podróży żeby móc je porównać przy kolejnej okazji.
Trudno.

tumblr_nbeopeqU321qcpmryo1_540