Hajlajtsy – TDF etap piąty

W poprzednim odcinku..

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.12.45

Chris Froome przewraca się na prostej drodze. Podobno zagapił się na wciągającą scenę melodramatu na jego SRMie.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.13.58

– razem z zespołem specjalistów, trenerów i innych wielkich głów uznaliśmy, że na ten trudny etap powinniśmy wgrać Chrisowi łatwe kino, wręcz dziecięce, żeby się za bardzo nie angażował i przestał się wywracać jak skończony trzepak.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 22.46.20

Team Sky wgrał Chrisowi Króla Lwa. Pomysł nie wypalił. Chris zaczął się sypać przy każdej bardziej przejmującej scenie.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 22.46.45

Raz za razem.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 22.47.09

Aż mu się głupio zrobiło. Więc próbował wmieszać się w tłum.

Zrzut ekranu 2014-07-13 o 00.02.45

Nie mu udało się. Tak samo jak i nie udało się ekipie przekonać go do dalszej jazdy.

Zrzut ekranu 2014-07-13 o 00.02.48

Podobno poszło o scenę ze śmiercią Mufasy.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.59.21

Każdy by się załamał, ale nie każdy mógłby przy okazji stracić szansę na wygranie Tour de France. A Chris mógł. I z możliwości skorzystał.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.17.49

Chrisa już nie ma. Wyścig trwa w najlepsze.  Tak samo jak i ulewa.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.18.14

W której nie każdemu jest w smak jeździć. Dlatego co bardziej rozpuszczeni przez obozy w Calpe  czy gdzieś kolarze, zsiadali sobie z rowerów w najbardziej nieoczekiwanych miejscach.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.21.53

Ulewa przez przypadek podsunęła też świetne rozwiązanie problemu kibiców wbiegających pod koła kolarzom. Zrobiła kałuże.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.24.03

“zaryzykuję przewrócenie walczącego na trasie zawodnika żeby sobie zrobić selfie albo pokazać się w telewizjii, ale żeby sobie umoczyć buty w kałuży? co to, to nie!”

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.26.57

“w ogóle to lepiej zostanę w domu, jeszcze mnie ochlapie jeden z drugim co się na środku szosy utrzymać nie umie”

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.26.59

bo w sumie ten etap jakiś nie bardzo szosowy

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.27.09

zamiast jeździć na rowerach uprawiają jakieś akrobacje.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.28.58

Tymczasem a tarapatach znalazł się wielki faworyt Wielkiej Pętli. Alberto Konduktor.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.29.31

Z czego nic nie robi sobie pani z pieskiem którą bardziej od dramatu którym emocjonuje się cały kolarski światek, zastanawia kiedy w końcu jej kochany labrador w końcu się załatwi, no bo ile można spacerować w tym deszczu, a co dopiero jeździć rowerem, jak ta banda umorusanych gości siejących zamęt w jej miasteczku. cholera jasna.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.33.09

Wracamy do czołówki. Akrobatyki rowerowej ciąg dalszy.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.33.11

 Zawodnik Lotto Belisol prostuje zakręt i wykańcza manewr nienagannym saltem. 10 punktów na 10. Oklaski.

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.34.15

Z wrażenia porwała się cała grupa. Rozpoczął się prawdziwy wyścig. Kolarskie szachy.

KOŃCÓWKA!

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.36.17

Boom – hej chłopaki! patrzcie, różowy słoń was goni!

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.36.35

Westra – gdzie?! chce zobaczyć!

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.36.46

Sagan – no nie! gdzie ten słoń?

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.36.42

Boom – no mówię wam! różowy słoń tam z tyłu!

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.49.15

– ha ha! frajerzy! znowu dali się nabrać na ten numer!

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.50.38

– żeby tylko Kwiatkowski nie naszedł bo cały trik ze słoniem pójdzie na marne..

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.52.24

– nie ma go, musiał mieć defekt czy coś..

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.52.30

– no bez kitu, złapał gumę!

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.52.32 1

– ha! ale mam farta!

– tak mu strzeliła! bum! ha ha! ogoliłem to!

tak. ogolił to.

tumblr_n8gen0N5HV1rimyojo6_250

– kurde tato, no wiesz.. miałeś już nie robić tego numeru ze słoniem..

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.59.43

– Dave, jak skomentujesz wycofanie się waszego lidera, Chrisa Frooma?

Zrzut ekranu 2014-07-12 o 23.59.37

– no nie mów, że Ty nie płakałeś na Królu Lwie?

No właśnie właśnie. Trochę empatii panie redaktorze.