Catlike Whisper – Review

Trzecie miejsce na liście top ten najbardziej PRO kasków wg. szymonbajka. Catlike Whisper. Testujemy.

Processed with VSCOcam with f2 preset

To nie jest kask z szufladki produktów na myśl o których każdy się ślini. Nie, catlike ma mocno odjechany design który nie każdemu musi podchodzić i nie ma takiego nachalnego marketingu polegającego na wciskaniu na możliwie jak najwięcej głów.
Chociaż trochę kozaków w nim jeździło, Euskaltel z Sanchezem, Cervelo Test Team z Sastre czy Thorem, Movistar z Valverde czy z mtb taki ktoś jak Absalon. Może i coś to znaczy, może i nie. Jak masz wśród tych gości swojego idola to zapewne tak.

Stylówa

Jakiś miesiąc temu dołączyłem do grona tych mistrzów i zacząłem go testować. Oczywiście gdyby to był jakiś paskudny orzech to albo w ogóle bym się nie podjął tematu albo musiałbym to robić w jakichś ciemnych uliczkach żeby nikt mnie nie zauważył. Ale nie, Catlike Whisper daje radę. Bo tak:

  • Można go elegancko dopasować do czaszki. Bo ma aż trzy rozmiary do wyboru. Zazwyczaj są tylko dwa. To raz. Po drugie w najnowszym modelu jest wyjątkowo poręczny, wygodny i dobrze wyglądający bo nie za wielki system pokrętła mocującego kask na łbie. Elastyczny, giętki i po prostu świetnie działający. Kask leży jak Twoja ulubiona czapeczka.
  • Ma ciekawy design. To się ceni. Każdy hipster dobrze o tym wie, że wszystko co jest mainstreamowe ssie a ile już jest kasków wzorowanych na Giro Atmosie. Catlajka nie da się pomylić z żadnym innym. Plus.
  • Matowe wykończenie. Przynajmniej mojego modelu. Robi wrażenie. To plus. Ale jest też tego minus. Ciężko o to zadbać, kiedy się ubrudzi jest problem. Łatwo ta powłoka też się rysuje i co gorsza każda ryskę widać jak na dłoni. Coś za coś.
  • Idealnie rozmieszczone otwory na zamocowanie okularów. Każdy EuroPROs dobrze wie, że jeśli pogoda nie pozwala na noszenie oksów na nosie, trzeba je przynajmniej założyć w odpowiedni sposób na kask. W Whisperze nie ma z tym problemu. Dwie małe dziurki wręcz się o to proszą.
  • Catlike Whisper ma lekkie zadatki na bycie garnkowatym. Lekkie ale ma. To za sprawą wielkiej ilości mięcha na samym przodzie. Wystaje na kilka centymetrów do przodu nie wiadomo po co. Z kolarską czapeczką to w ogóle nie gra. Fabrycznie zamontowana jest gruba dość gąbeczka, od razu należy ją wymienić na cieńszą żeby przynajmniej odrobinę zniwelować to wysunięcie do przodu.
  • Do tego kasku bardziej pasują Jawbony niż Radary. Nie wiem czemu tak jest ale tak jest. Jakby co.

PhotoGrid_1368385105827

Spalara

Kasku nie nosi się tylko dla Stylówy. Kask dźwiga sporą odpowiedzialność. Bezpieczeństwo na przykład. I inne bzdety na które zwracają uwagę wszyscy spalacze którzy się ścigają. Też to ostatnio robię i już mówię jak Catlike prezentuje się pod kątem spalary:
  • Wentylacja. Jest wspaniała. W końcu ten kask ma tak na oko milion otworów wentylacyjnych. I to czuć.
  • Efektywność. Pierwszy wyścig w Whisperze wygrałem. To mówi samo przez się.
  • Bezpieczeństwo. Najważniejsza sprawa. I żeby ta recenzja była pełnowartościowa poświęciłem swoje zdrowie oraz glorię i chwałę czekającą na mnie na mecie ogórka i będąc już w decydującym odjeździe zaliczyłemtestową kraksę. Przeżyłem. I nie doznem nawed rzadnego uszczerpku na mósku o czym światczy to ze piszem bezbuendnie.

Catlike Whisper to spoko kask. Uratuje Ci życie jak przelecisz przez kierownicę tuż przed finiszem, przewietrzy Ci głowę jak marzenie kiedy będziesz robić 8 godzinny trening szybkości metodą ciągłą w środku lata i zapewni niemainstreamową Stylówę której nie powstydził się szymonbike a to już coś znaczy.

Catlike Whisper katalogowo kosztuje niewiele więcej niż volvo mojej siostry czyli 579 zł. To nie jest dużo jak na kask z top ten najbardziej PRO kasków wg. szymonbike ale zawsze jeśli wydałeś wszystkie oszczędności na zgrupowania w Calpe to możesz albo założyć bloga i regularnie prowadzić go ponad dwa lata i wtedy dostaniesz go za darmo. A jeśli Ci się nie chce tyle czekać to możesz wejść na sklep OLSH.PL i powołać się na mnie żeby bez żadnej gadki dostać od razu 20% rabatu. Na jakiegokolwiek Catlajka. Dobrze ze mną macie, trzeba przynać.