Big things coming

Czasem bywa tak, że mija dzień za dniem i dzieje się zupełnie nic. A czasem nie.

Kiedyś na przykład wpadł mi ten jeden mejl z Australii i nagle z malowacza norweskich płotów stałem się profesjonalnym roadtriperem. Bywa. Potem zaczęły sypać się przeróżne okoliczności.

Na przykład w ciągu kilku ostatnich dni zebrało się ich parę. Precyzyjniej rzecz ujmując, pojawiła się kumulacja okoliczności sprzyjających nadzwyczajnie.

10996583_926810787371502_4290262520703681038_o

Pojawiła się o taka okoliczność, że nie wiedzieć czemu, dziewiąty etap Vuelta a Espana w tym roku przejeżdża przez Calpe żeby potem skończyć się na Cumbre del Sol które w Roadtrippingu Calpe się zjawiło. Przypadek lub nie, tak będzie.

Potem pojawili się ni z tego ni z owego, najlepsi specjaliści jeśli chodzi o rowery szosowe, z nowiutkim MCipollini dla mnie i z chęciami zrobienia razem czegoś fajnego, ładnego i nieprzeciętnego, pojawił się nagle Veloart.

Pojawił się Michał Kwiatkowski który jakby ktoś nie wiedział właśnie jest Mistrzem Świata. Który miał niekrytą zajawkę na zrobienie jakiegoś fajnego filmu, jakiejś ciekawej akcji co jakby nie patrzeć, okolicznością jest wyjątkową.

Pojawił się nagle nowy Magazyn Szosa który się w akcję zaangażował jak tylko był w stanie.

Pojawił się potem Łukasz Szrubkowski, fotograf wyśmienity ze skillsami i chęciami do robienia zdjęć wspaniałych.

Pojawiła się też Ewelina Zając która zrobiła film Roadtrip Norway przez który została odkryta, i nagle wylądowała na klapie bagażnika auta Kwiato sterując sobie razem z nim dronem. Ot, taka zabawna sprawa.

10998818_926257567426824_145216580254008472_o

Pojawiły się przeróżne wspaniałe okoliczności. Wcale nie przez przypadek. Trochę każdy im pomógł. No i są.

Teraz zrobimy razem z nich użytek i stworzymy coś, co może podnieść poprzeczkę wywindowaną przez Roadtrippingi jeszcze wyżej, o tyle, że w sumie nie wiem czy da się jeszcze wyżej. Czemu nie. Zobaczymy!

Big things coming!

10915029_927796650606249_6725631012312930955_o